• 1 lutego 2020
  • zuza
  • Blog

NIŻEJ PRZEGLĄD NAJCIEKAWSZYCH TEKSTÓW DOTYCZĄCYCH MINDFULNESS ZEBRANYCH PRZEZ OSTATNI KWARTAŁ ZE ŚWIATOWYCH MEDIÓW.

Proszę wszystkich ambasadorów i promotorów mindfulness o zapisanie sobie tego artykułu w ulubionych! Jest to podsumowanie najważniejszych badań i dowodów na wpływ praktyki mindfulness oraz compassion na mózg. Autorka Sigal Samuel zrobiła wielką robotę przeglądając najważniejsze publikacje naukowe z ostatnich 20 lat, porządkując je i wyjaśniając ich znaczenie. Początek i koniec dotyczą jej osobistych motywacji i dywagacji nad moralną obligacją by praktykować mindfulness dla dobra naszych relacji z innymi. Ciekawe to, ale sedno jest w środeczku. Dzielmy się tymi informacjami szeroko!
https://www.vox.com/future-perfect/2020/1/10/21013234/meditation-brain-neuroscience-moral-obligation

Ile jest powodów by rozpocząć bądź utrzymać praktykę medytacyjną? Według redakcji magazynu “Parade”, jest ich STO. Od prostego resetu nastroju, po zmianę ekspresji niektórych genów, redukcje objawów reumatycznych, upraszczanie życia, zmniejszanie niezdrowego łaknienia, wzmocnienia wewnętrznej motywacji, nabrania biegłości w odczytywaniu emocji i…93 innych. Każdy z powodów zawiera link do badań wspierających dane twierdzenie, więc nic tu nie jest z palca wyssane. Przeczytaj by wzmocnić swoją dyscyplinę i wyślij innym by pokazać co mogą zyskać dzięki praktyce.
https://parade.com/969668/ericasweeney/benefits-of-meditation/

W naszych czasach, cisza stała się dobrem luksusowym. W miastach jest tak trudna do znalezienia, że można zapomnieć o jej istnieniu. Wszędzie muzyka, reklamy, biały hałas, wieczny szum maszyn i tłumu. Dla wielu odpowiedzią są dźwięki własnego wyboru – słuchawki w uszach z własną muzyką, podcastami. W tych okolicznościach, cisze trzeba chcieć znaleźć, by móc jej doświadczyć. Na poduszce medytacyjnej, w samochodzie, w przyrodzie. Z poniższego tekstu wynika, że gdy tak robimy, nasze mózgi i ciała reagują regeneracją i wzmocnieniem. A w umysłach pojawia się dostęp do tych cichych, nieśmiałych głosów, które wyrażają nasze prawdziwie, oryginalne myśli. Te wynikające z tego kim jesteśmy, a nie z reakcji na innych. Warto przeczytać.
https://hbr.org/2017/03/the-busier-you-are-the-more-you-need-quiet-time

Jedną z największych przeszkód stojących na drodze przywódców wszelkiej maści to własne ego. Ten delikatny konstrukt każe nam bronić się przed krytyką, stać uparcie przy złych decyzjach, brać uwagi do siebie i unikać trudności, z którymi nie wiemy co zrobić. Gdy pozwalamy by ego sterowało naszym zachowaniem i decyzjami cierpi jakość naszej pracy i relacji. Mindfulness pomaga odczepić ego od kierownicy. Medytacja rozmiękcza to poczucia zagrożenia i hiper wyczulenia na własnym punkcie. Gdy uspakajamy ego codziennym ćwiczeniem mindfulness, widzimy świat takim, jakim jest, i oglądamy go z ciekawością zamiast lękiem. W tekście cytaty od ludzi z biznesu, dla których medytacja jest tzw “game-changerem”.
https://hbr.org/…/what-meditation-can-do-for-your-leadership

Wiele się mówi w nurcie mindfulness o tym jak ważne jest bycie „tu i teraz”, ale co to właściwie znaczy? Okazuje się, że nie ma zgodności w tym temacie. W tym fascynującym artykule dziennikarki naukowej Vice dowiadujemy się na ile różnych sposobów naukowcy postrzegają pojęcie „teraz”. Według neurologii, obecna chwila to ta, w której bodźce ze świat zewnętrznego docierają do mózgu. To jest ciekawe, bo np. światło i dźwięk robią to w innym tempie. No i przecież odległość odbiorcy również ma wpływ na moment ich odbioru. Dlatego fizycy uważają, że dzielimy doświadczenie „tu i teraz” tylko z osobami blisko nas. TEN moment nie rozciąga się na cały wszechświat. A co na to psychologia? Jeszcze inaczej. W psychologii tu i teraz jest narracją narzuconą przed naszą tożsamość w formie wspomnień. Zakręcone to wszystko prawda? Od samego myślenia o tym czuje jak mi mózg zawija się w pretzla.
Niestety autorka nie pyta w tekście o to, co na to wszystko my, mindfulnessi. Gdyby nas spytała dowiedziałaby się, że dla nas bieżąca chwila to wszystko co czujemy i co wchodzi w pole naszej uwagi w danym momencie. Bez względu na to, co czuje ktoś obok, lub ktoś w Australii czy na Marsie, nasze tu i teraz jest kotwicą, która pozwala nam wyjść z głowy i być w świecie w całości. Szkoda, że nie poprosiła nas o zdanie, prawda? Byśmy przynieśli ulgę tym naukowcom .
https://www.vice.com/e…/article/qjd4yd/how-long-is-right-now

Czy mindfulness może stać się czymś w rodzaju lekarstwem przepisywanym przez lekarzy? Według danych medycznych, co trzeci Amerykanin ma kłopoty z ciśnieniem krwi. To jest jeden z paramentów zdrowotnych, na który praktyka mindfulness ma udowodniony, korzystny wpływ. W zeszłym roku wyszło ponad 70 nowych badań wskazujących na kolejne medyczne zastosowania naszej praktyki. Autor tego artykułu w NYT przygląda się możliwości przepisywania mindfulness przez lekaży. To trudne, bo skuteczność leków mierzy się zupełnie inaczej, oraz jest kłopot językowy – ten medyczny z językiem mindfulness kompletnie się mijają. Ale potrzeba jest, dowody są, więc może to kwestia czasu.
https://www.nytimes.com/2020/01/22/magazine/can-mindfulness-evolve-from-wellness-pursuit-to-medical-treatment.html

Czy środki medyczne lub suplementy diety mogą wspierać praktyków mindfulness? Grupa naukowców i przedsiębiorców stojąca za aplikacją Nootralize uważa, że owszem. Dokonuje meta analiz badań w poszukiwaniu dostępnych środków medycznych lub/i składników żywieniowych wspierających konkretne potrzeby kognitywne. Mają rekomendacje np. dla gamerów, dla osób zmagających się z bezsennością oraz …dla nas praktyków mindfulness. Zrobili listę środków wspomagających uwagę, dobre samopoczucie, wysoką energię i rozwiązywanie problemów. Konkrety w tekście. W skrócie chodzi o: zinc, kakao, cytykolinę, wyciąg z kory sosny, oraz cysteinę acetylowi.
https://www.psychologytoday.com/us/blog/experience-engineering/202001/the-5-most-science-backed-cognitive-enhancers-mindfulness