Co się dzieje z głową i ciałem po 5 dniach ruchu i uważności w górach?

bialy domu z gory

Zwykły urlop zmienia otoczenie. Wyjazd mindfulness zaprasza do głębszej zmiany — w Tobie.

Kiedy wyjeżdżasz na wakacje, układ nerwowy dostaje sygnał: inne miejsce. I może trochę zwalnia. Ale na taki urlop wzorce myślenia jadą z Tobą. Schematy emocjonalne jadą z Tobą. Sposób, w jaki reagujesz na stres, na wymagania innych, na własne myśli — to wszystko zostaje. Dlatego tyle osób wraca z urlopu tak samo zmęczonych, jak wyjeżdżało. Zmieniło się otoczenie, ale bez dotykania tego, co w środku.

Retreat mindfulness działa inaczej. Warto rozumieć tę różnicę, zanim zdecydujesz, czy to coś dla Ciebie.

Co dzieje się z układem nerwowym w pierwszych dniach?

Większość z nas żyje w chronicznym trybie czuwania. Układ nerwowy jest stale pobudzony, bo skrzynka mailowa, bo decyzje, bo odpowiedzialność za innych, bo matura dziecka, bo gospodarka, bo geopolityka. To nie jest dramatyczny stres. To jest cichy, stały szum, który z czasem staje się tłem Twojego życia i przestajesz go zauważać.

Kiedy przyjeżdżasz na retreat, ten szum nie znika od razu. Pierwsze jeden lub dwa dni to często jeszcze docieranie głową: myślenie o tym, co zostawiłeś, planowanie, co zrobisz po powrocie, zastanawianie się, jak najlepiej wykorzystać czas na wyjeździe. To zupełnie normalne i nie ma sensu z tym walczyć.

Zmiana zaczyna się wtedy, gdy układ nerwowy dostaje wystarczająco dużo sygnałów bezpieczeństwa: cisza, przewidywalny rytm dnia, natura, brak ekranów, ruch, oddech, uważność. Stopniowo łatwiej mu przechodzić z trybu czuwania w stronę regeneracji. I wtedy dzieje się coś, czego nie da się przyspieszyć ani zastąpić niczym innym.

Co konkretnie zmienia się w głowie?

Badania nad efektami intensywnej praktyki mindfulness pokazują kilka powtarzających się zjawisk.

medytacja w bialym domu
Zmniejsza się ruminacja

Te charakterystyczne pętle myśli, które kręcą się w głowie wieczorem i nie pozwalają zasnąć. Praktyka uważności uczy rozpoznawać, kiedy umysł zaczyna się kręcić, i pomaga wyciszyć ten wir.

Poprawia się regulacja emocjonalna

Nie chodzi o to, żeby nie czuć. Odwrotnie, chodzi o to, by wreszcie zauważyć, co czujesz. Nie po to, by to natychmiast zmienić albo przepędzić, tylko po to, by przerwać pętlę automatycznej reakcji.

Emocje pojawiają się po to, byśmy je dostrzegli i skorzystali z cennych informacji, które próbują nam przekazać. Gdy pochylamy się nad nimi z ciekawością, dajemy im wreszcie szansę wygasnąć.

Na głębszym poziomie stwarza to również szansę na lepsze wybory. Gdy reakcja emocjonalna automatycznie wywołuje działanie, często później tego działania żałujemy. Na szczęście między bodźcem a reakcją jest przestrzeń. Mindfulness daje do niej dostęp, co przekłada się na możliwość podjęcia świadomego wyboru zamiast odruchowego działania.

Wraca klarowność

Kiedy głowa jest przeciążona, trudno myśleć jasno. Decyzje wydają się trudniejsze. Priorytety zlewają się ze sobą. Po kilku dniach praktyki mindfulness wiele osób opisuje uczucie, jakby ktoś wyczyścił obiektyw: świat zaczyna być wyraźniejszy. To, czego chcemy i potrzebujemy, staje się łatwiejsze do uchwycenia.

Co dzieje się z ciałem?

Ruch naturalny, drugi filar naszego wyjazdu do Gór Izerskich, daje coś, czego sama medytacja nie jest w stanie zrobić.

ruch w naturze

Napięcie, które nosimy w ciele, jest fizyczne. Siedzi w barkach, w szczęce, w oddychaniu, w sposobie, w jaki chodzimy. Nie da się go „przemyśleć”. Trzeba je wyprowadzić przez ruch.

Ruch naturalny, prowadzony przez Norbullo Kontrabacza, to nie jest fitness ani trening wydolnościowy. To praca z ciałem zgodna z jego anatomiczną budową, często boso, w kontakcie z ziemią i otoczeniem, dostosowana do każdego poziomu sprawności. Obok ćwiczeń wzmacniających i rozciągania jest też bieganie naturalne, w dwóch grupach: dla osób, które nie biegają wcale, i dla tych, które mogą i chcą zrobić konkretne dystanse po przepięknych ścieżkach dookoła Białego Domu.

Kiedy ciało zaczyna się ruszać bardziej świadomie, gdy napięcia zaczynają puszczać, a układ nerwowy dostaje więcej warunków sprzyjających odbudowie, umysł również się zmienia: zwalnia, mniej się niecierpliwi, bardziej się ciekawi. W połączeniu te praktyki dają równowagę, której wiele osób, z którymi pracuję, nie odczuwało od bardzo dawna.

Co zostaje po powrocie?

To pytanie słyszę najczęściej. I rozumiem je, ponieważ wyjazd skończy się po pięciu dniach, a życie dalej będzie wymagające.

Zostają konkretne ćwiczenia i nowe nastawienie. To praktyki, które można zabrać ze sobą i czerpać z nich trwałe korzyści, jeśli się z nich korzysta. Zostaje też coś trudniejszego do nazwania: większa znajomość siebie i gotowość, by być ze sobą w cieplejszej, zdrowszej relacji. Świadomość tego, co dzieje się w środku, zanim eskaluje. Umiejętność wychodzenia z trybu ciągłej reaktywności, choćby na chwilę.

I zostaje pamięć tego stanu, jakim jest spokój i równowaga. To wspomnienie jest ważne, kiedy życie znowu przyspiesza.

Dla kogo ten wyjazd nie jest?

Ten wyjazd nie jest terapią ani medycznym leczeniem wyczerpania. Nie jest też obozem sportowym ani klasycznym silent retreatem. Jest dla osób, które chcą na kilka dni wejść w praktykę uważności, ruchu i regeneracji, w bezpiecznym, prowadzonym rytmie.

Jeśli jesteś w ostrym kryzysie psychicznym lub zdrowotnym, lepiej najpierw skonsultować udział ze specjalistą.

Gdzie i kiedy?

Wyjeżdżamy 23 sierpnia do Białego Domu w Antoniowie — ośrodka u podnóża Gór Izerskich, na wyłączność naszej grupy. Wracamy 28 sierpnia.

W cenie: 5 noclegów w pokojach dwu- lub trzyosobowych, pełne wyżywienie wegetariańskie z lokalnych składników: śniadanie, obiad, kolacja, 11 godzin praktyki mindfulness i 8,5 godziny ruchu.

Cena: 3200 zł
Dopłata za pokój jednoosobowy: 500 zł, liczba miejsc ograniczona.
Zaliczka 600 zł potwierdza miejsce. Możliwa płatność ratalna — dopytaj o to przy zgłoszeniu.

Liczba miejsc jest ograniczona, ponieważ pracujemy w kameralnej grupie i mamy cały ośrodek na wyłączność.

Jeśli masz pytania, o program, o to, czy to odpowiednie dla Ciebie, o szczegóły logistyczne, napisz. Chętnie porozmawiam, zanim zdecydujesz.

Zapisuję się na wyjazd → formularz zgłoszeniowy pełny opis

Przewijanie do góry