Za każdym razem, kiedy ogłaszam wyjazd, dostaję podobne pytania: „Co mam zabrać?” i „Jak się przygotować?”
Odpowiem na oba. Ale zacznę od czegoś, o czym rzadko się mówi w kontekście pakowania na retreat — od tego, czego lepiej nie brać.
Czego NIE brać
Laptopa i roboczego trybu myślenia.
Wielu uczestników wyjazdów przyjeżdża z nawykiem ciągłej dostępności. Sprawdzam, co się dzieje. Odpisuję na bieżąco. Dopowiadam sobie w myślach, co zostawiłam niezałatwione.
To nie jest zarzut — to efekt miesięcy lub lat funkcjonowania w trybie ciągłej reaktywności. Ale jeśli ten tryb jedzie z tobą do Gór Izerskich, twój układ nerwowy nie wyjedzie z pracy. Tylko zmienisz adres, z którego reagujesz.
Przez pięć dni nie musisz być osiągalna/osiągalny. Warto się do tego przygotować zawczasu: powiedz bliskim, zamknij część spraw wcześniej, wyłącz powiadomienia zanim wsiądziesz w pociąg lub w samochód.
Presji na bycie „w formie”.
Ruch naturalny w programie naszego wyjazdu jest dla każdego — od osób, które prawie nie biegają, po tych, którzy biegają regularnie. Pracujemy w dwóch grupach zaawansowania. Nie ma czegoś takiego jak „za słaby na ten wyjazd”.
Jeśli przyjeżdżasz z myślą „muszę dać radę” — zacznij ją zostawiać już teraz.
Oczekiwania, że będzie relaksująco.
Retreat mindfulness to praca — wewnętrzna, uważna, czasem niewygodna. Będą momenty ciszy, które coś w tobie poruszą. Będą ćwiczenia, które ujawnią napięcia, o których istnieniu nie wiedziałaś.
To jest dobry znak, nie powód do niepokoju. Spokój jest możliwy po tej pracy. Nie zamiast niej.
Co zabrać
Ubrania do ruchu na każdą pogodę. Góry Izerskie bywają kapryśne. Weź warstwę termiczną, wiatrówkę, coś na deszcz. Ćwiczymy też na zewnątrz — w terenie, w lesie, na łące. Kilka kompletów ubrań sportowych to minimum.
Wygodne buty do biegania i do chodzenia. Bieganie naturalne realizujemy częściowo boso lub w minimalnym obuwiu, ale warto mieć własne buty biegowe na wypadek mokrego terenu.
Ubrania do medytacji — luźne, ciepłe. Podczas dłuższych medytacji leżących temperatura ciała spada. Warto mieć pod ręką bluzę, skarpety, cienki koc.
Notatnik i długopis. Pisanie po ćwiczeniach to część praktyki nieoficjalnej. Wiele osób wraca z wyjazdu z notatnikiem pełnym rzeczy, które pojawiły się podczas ciszy. Aplikacje tu nie zastąpią papieru.
Cokolwiek, co pomaga zasnąć bez ekranu. Audiobook, herbata z termosu, ulubiona poduszka. Pierwsze noce na odosobnieniu bywają łatwiejsze, jeśli masz swoje rytuały.
Dobre środki przeciwko kleszczom i komarom. Antoniów jest piękny i zielony. Owadów też nie brakuje.
Kilka słów o miejscu
Biały Dom w Antoniowie to kameralny ośrodek u podnóża Gór Izerskich — na wyłączność dla naszej grupy przez cały czas trwania wyjazdu. Pokoje są dwu- i trzyosobowe (jest możliwość pokoju jednoosobowego za dopłatą 500 zł, liczba miejsc ograniczona). Wyżywienie jest wegetariańskie, z lokalnych składników — trzy posiłki dziennie wliczone w cenę.
Teren dokoła domu daje dużo przestrzeni — zarówno do ćwiczeń, jak i do momentów samotności, które na dobrym retreatie też się zdarzają i są potrzebne.
Dla kogo jest ten wyjazd?
Wyjazd jest dla osób, które dużo niosą, dużo dają innym i poczuły, że własna regeneracja zeszła na dalszy plan. Nie zakładamy wcześniejszej praktyki uważności ani żadnego poziomu sprawności fizycznej.
Zaczynamy tam, gdzie naprawdę jesteś.
Wyjazd Budujący Niewzburzoną Obecność to pięć dni mindfulness i ruchu naturalnego w Górach Izerskich, prowadzony przeze mnie wspólnie z Norbullo Kontrabaczem — trenerem ruchu naturalnego i ultra maratończykiem.
Termin: 23–28 sierpnia 2026.
Cena: 3200 zł (5 noclegów, pełne wyżywienie wegetariańskie, 11 godzin praktyki mindfulness i 8,5 godziny ruchu).
Szczegóły i zapisy → zuzaziomecka.com/mindfulness-dla-ciebie/wyjazd-niewzburzona-obecnosc
